Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Siemacie

Nevada Tan RLZ!

Siemacie

Siemcia ;) ;***** kochani ;). Cieszę się, że do mnie zaglądacie, al prosze wpisujcie się do księgi gości  heheh. Hmm długo zastanawiałam się, co Wam tu napisać. I doszłam do wnionsku, że zacznę od biografii zespołu,a potem bendą takie różne wywiady, fotki itp. A więc:

 

NEVADA TAN NADCHODZI REWOLUCJA

Jest ich sześciu i dają takiego rockowego kopa, że mogą zgroźić pozycji Tokio Hotel...

 

Ta muza ma moc! Wibracje w każdej komórce ciała i uderza z wykopem, jakiego większość kapel nigdy nie będzie mieć. Cieżkie gitary, dynamiczne bity, konkretne skrecze, teksty rymowane z prędkością karabinu maszynowego i melodie, które trudno zapmnieć. - Kiedy jestem wściekły, zamiast rozwalać wszystko wokół mnie, staram się wszystko przelać tą całą energie na papier a później powstają nasze numery - tak raper Timo tłumaczy moc, która jest obecna w ich kawałkach kapeli NEVADA TAN. Jej pierwszy singiel "Revolution" jest tak dobry że inne zespoły łączące rocka z hiphopem mogą tylko pozazdrościć. BRAVO udało się posłuchać całej płyty jeszcze przed premierą światową. Od debiutu TOKIO HOTEK nie słyszeliśmy takiej płyty! Nevada Tan ma dużą szanse stać się kolejnym niemieckim zespołem po Tokio Hotel i Killerpilze, który pokochają tysiące polskich nastolatków. To, co robią, przypasi nie tylko fanom rocka czy hiphopu, ale też wszystkim tym, którym podoba się maga i japońskie komiksy. Chłopki z Nevada Tan wyglądają, prosto tak jak by uciekili z jakiegoś japońskiego filmu. Gitarzysta David przypomina pilota samotolowego z początku lat 20. A Didżej Jan ukrywa swoją twarz jak prawdziwy ninja.

*************

 

 

 

 

wywiad z NT (POPCORN) i fotki z klipu "NEUSTART"
Dokopiemy boysbandom!!

 

Już za chwileczkę, już za momencik... Nie, stop! Nie żaden "piątek z Pankracym zacznie się kręcić", tylko wybuchnie szaleństwo na punkcie młodej niemieckiej kapeli Nevada Tan. Posłuchajcie zresztą ich najnowszego hiciora "Vorbei", za sprawą którego chłopaki z Tokio Hotel mają już koszmary!:)

 


Bądźmy jednak sprawiedliwi - szóstka młodych nu-metalowców z Nevada Tan nie ma zamiaru ani zabierać fanów, ani ścigać się na listach przebojów z Tomem, Billem i ich kumplami. "To nie ta liga" - mówi z uśmiechem T:mo, wokalista i raper Nevada Tan. "Naprawdę, uwierzcie nam - dla nas muzyka to nie sport, więc z nikim nie zamierzamy się ścigać.
Nie jesteśmy również zazdrośni o popularność Tokio Hotel i nie mamy ambicji gonić się z nimi na listach przebojów. Kto zresztą raz posłuchał naszej muzy ten wie, że gramy zupełnie co innego niż bracia Kaulitz i spółka" - wyznaje z kolei basista Linke, który nie ukrywa, że jest zmęczony ciągłym porównywaniem obu niemieckich bandów.

Na szczęście są słuchacze, którzy dostrzegają różnice w tym, co robią Nevada i Tokio. "To takie granie w stylu Linkin Park. Trochę z rapu, a trochę z metalu" - piszą fani na coraz liczniejszych blogach poświęconych szóstce tych niespełna 20-letnich muzyków z okolic Hamburga. "Ale to przecież nie Linkin Park pierwsi wpadli na łączenie ostrego, niemal hardkorowego grania z rapowaniem. Przed nimi były tak wspaniałe kapele, jak Limp Bizkit, Clawfinger czy kultowi Rage Against The Machine" - wymienia z pasją David, gitarzysta i główny kompozytor grupy. Dla tego szalejącego na scenie przystojniaka, muzyka to dosłownie wszystko. "Dlatego naprawdę na maksa wkurzają mnie akcje, kiedy jacyś słabi dziennikarze lub antyfani piszą o nas, że jesteśmy narkomanami czy bandytami" - mówi David.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 


 wywiadzik z BRAVO.


Mamy w d**** wasze zdanie. Nie jesteście tacy jak my i nigdy nie będziecie! Walcie się!"-krzyczą w hicie "Revolution" ("Rewolucja"). Mocne! Do kogo te słowa? Do rodziców, nauczycieli, polityków. Sześciu chłopaków z nowej niemieckiej kapeli Nevada Tan postanowiło zbuntować się przeciwko światu dorosłych. Nie znajdowali w nim niczego wartościowego. Inaczej niż w muzyce. Z jej powodu DJ Jan na rok przed maturą rzucił szkołę. Tak samo uczynili jego koledzy z zespołu, gitarzysta David i raper T:mo. - W szkole ciągle się ze wszystkimi lałem. Wypełniała mnie złość - wspomina wokalirta Franky (19 lat). - Należałem do "Klubu łobuzów". Tak nauczyciele ochrzcili grupę największych zadymiarzy. DJ Jan (19 l.) zwierza się ze swoich durnych szkolnych wyczynów: - Dwa lata temu zwinąłem z pracowni chemicznej kilka substancji i zrobiłem z nich bombę. Odpaliłem ją po lekcjach na boisku. Był huk! Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jan miał też inne głupawe zainteresowania - kradł znaki drogowe i latarnie, które robotnicy stawiają na jezdni w czasie remontów. - Dawały fajne światło wieczorami przy grillu - opowiada. Nie myślał o tym, że brak oświetlenia na ulicach może być powodem wypadków. Takie samo "hobby" miał perkusista Juri (20 l.), chociaż wtedy jeszcze wcale się z Janem nie znali. Basista Linke (20 l.) ma z kolei za sobą niemiłe doświadczenia z narkotykami. - Jarałem raz jointa. Ale to było do bani. Zrobiło mi się niedobrze. Od tej pory nie znoszę, gdy ktoś przy mnie pali, nieważne, czy jointa, czy papierosa - wyjaśnia. Szokujące teksty i szokujące przeżycia! Nazwa zespołu Nevada Tan też jest mocna. Chłopaki wzięli ją z histori japońskiej nastolatki Natsumi Tsuji. 1 czerwca 2004 roku 11-letnia Natsumi podcięła gardło swojej rówieśniczce Satomi Miratai. Gdy ją aresztowano, miała na sobie bluzę z napisem "Nevada" , a słowo "tan" to po japońsku "dziewczynka" . Natsumi nie miała zbyt wielu przyjaciół i żyła w witrualnym świecie internetu. Pokłóciła się z Satomi o wpis do jej bloga - i to był powód zbrodni. Prawdziwa przyczyna jest jednak inna: Natsumi miała problemy z rosnącym napięciem w szkole. I w domu, i w szkole zabrakło kogoś, z kim mogłaby o tym porozmawiać. Gdy do tego jej przyjaciółka nagle zwróciła się przeciwko niej, doszło do tragedii. - Świadomie wybraliśmy taką nazwę, żeby pokazać, co może sie przydarzyć każdemu młodemu człowiekowi. Nikt przecież nie interesuje się naszymi problemami! Nikt nie chce nas słuchać! Tylko przedstawia się nas jako półgłówków i odbiera nam godność - mówi T:mo. - Nic dziwnego, że niektóre dzieciaki tak ostro reagują. Ale przemoc nigdy nie może byc rozwiązaniem! Swoją muzyką i tekstami próbujemy dodać młodym ludziom otuchy i odwagi. Mówimy: Nie jesteście sami, wszyscy mamy podobne problemy! Rozwiążmy je razem!

 

 

Wywiad z Timo ....z Polskiego BRAVO "Rzucił szkołe bo był gnębiony"!! fotki i news!! Linke ma tatuaż!!!!
"Rzucił szkołę, bo był GNĘBIONY!"


Raper z zespołu Nevada Tan podjął w zeszłym roku dramatyczną decyzję. Co go do niej skłoniło? T:mo (19 l.) zdradził nam to osobiście.

W swoim kawałku 'Revolution' chłopaki z niemieckiej kapeli Nevada Tan buntują się przeciwko dorosłym, rodzicom i nauczycielom. Otwarcie opowiadają też, że szkoły w Niemczech to katastrofa. I mają osobiste powody, by tak mówić. W ostatnim wywiadzie dla BRAVO raper zespołu, T:mo, zaskoczył nas dramatycznym wyznaniem. Teraz zdradza więcej szczegółów na ten temat...

Bravo:
Opowiedz nam dokładnie: jak wspominasz czas szkoły?
T:mo: To było piekło! Inni uczniowie bez przerwy mnie gnębili. Nigdy nie rozumiałem się z chłopakami z mojej klasy. Poza kumplem z zespołu-Janem. On też chodził do mojej klasy. Tak to często bywa, że grupa kolesi wyszukuje sobie jedną ofiarę i wyżywa się na niej. Wtedy człowiek nie ma szansy się bronić.

Bravo:
Jak bardzo cierpiałeś z powodu tych napaści?
T:mo: Bardzo! Bywało naprawdę kiepsko. Zaczęło się już w podstawówce, a jako mały chłopak szczególnie odczuwa się gnębienie. Później, w gimnazjum było już trochę lepiej. Jednak prawdziwy hardkor miałem w technikum.

Bravo:
Jaka była najgorsza rzecz jaką przeżyłeś?
T:mo: Najgorzej było, kiedy siedziałem w środku klasy i ze wszystkich stron rzucali we mnie piłkami tenisowymi. To było dobijające.

Bravo:
Dlaczego Twoi koledzy z klasy tak Cię dręczyli?
T:mo: Właściwie tego nie wiem! W dzieciństwie byłem trochę grubawy. I to na początku mogło być powodem. Później to była chyba zawiść, bo miałem już zespół i zacząłem pojawiać się w gazetach. Nie mogłem nic poradzić na te ataki, po prostu oni się na mnie uwzięli.

Bravo:
Jak więc reagowałeś?
T:mo: Na początku najczęściej w ogóle się nie broniłem, tylko uciekałem. Jednak w końcu miałem już tego naprawdę dosyć, nie chciałem już dłużej być frajerem. Czasem więc gdy ktoś mnie zaatakował, oddawałem. Chociaż wdawanie się w bijatyki to nie najlepsze rozwiązanie. Jestem przeciwny agresji! Tylko, że ja czasami nie miałem wyboru!

Bravo:
Nauczyciele nie pomagali ci?
T:mo: Co ty! Oni interesują się tylko sami sobą. Mają gdzieś, czy ktoś jest w szkole gnębiony czy nie...

Bravo:
Zdecydowałeś się rzucić szkołę. Kiedy to było?
T:mo: To było w 11. klasie [2. klasie niemieckiego Technikum], jakieś półtora roku temu. Nie mogłem już wytrzymać! Nigdy nie czułem się dobrze w szkole. Aż nadszedł moment, w którym powiedziałem sobie: mam to gdzieś! Chciałem zająć się muzyką, ona była dla mnie dużo ważniejsza. A tak się złożyło, że wygraliśmy z zespołem konkurs w którym nagrodą była sesja nagraniowa w profesjonalnym studiu. Wtedy od razu rzuciłem szkołę! W tym studiu spędziłem parę tygodni, nawet w nim nocowałem.

Bravo:
Co na to twoi rodzice?
T:mo: Oczywiście wcale im się to nie podobało! Szkoła, matura są w końcu ważne. To fakt, i nikt nie będzie nikogo namawiał do przerywania nauki. Tylko, że akurat ja wtedy miałem to gdzieś. Wolałem spełnić swoje marzenie - i nie dawać się więcej gnębić.

Bravo:
Czy muzyka pozwala Ci się uporać z tamtymi wspomnieniami?
T:mo: Muzyka zawsze była i jest dla mnie ważna. Także, jako taki wentyl, przez który mogę wyrzucać swoje emocje. Pisząc teksty o swoich przeżyciach, pozbywałem się całej złości, która we mnie tkwiła. Zamiast lać się z innymi albo kłócić z rodziną, wolałem wyciągnąć zeszyt, długopis i pisać swoje rymy.

 

 

 

Nevada Tan- pierwszy tatuaż Linke:"To były piekielne męczarnie!"
To poszło pod skórę: basista Linke dał sobie zrobic swój pierwszy tatuaż- BRAVO pozwoliło sobie towarzyszyć mu w studio tatuażu

Igła do tatuażu warkocze! Krople krwi spływają z ramienia! Linke(20) zaciska usta, chce pohamować krzyk! Basista Nevada Tan zamyka oczy i modli sie, żeby wkrótce było po przynoszacej ból procedurze. "Zanim to poszło, w ogóle nie byłem zdenerwowany. Ale nie wiedziałem także, ile bólu na mnie czeka", wyjaśnie Linke."Przyzwyczaiłem się trochę do bólu, ponieważ miałem raz kamienie żółciowe. To zajebiście bolalo, że nie życzy się swojemu największemu wrogowi! Ale tatuowanie bylo bloeśniejsze!"
Przyczyna: duża część jego tatuażu na lewym przedramieniu leży bezpośrednio na kości! Gdy nie ma mięśni lub tkanki tłuszczowej pod spodem, tatuowanie boli szczególnie! Gotowy na pierwszą literę linke, kładzie się. Nie może więcje siedzieć, musi się położyć. "Odczułem to, jakby mi ktoś nóż do skóry przyciskal i powoli rozcinał" opowiada. Po trzeciej literze Linke chce przerwać! Jednak tatuażystka Sascha (38) uspokaja go:"Już to wytrzymasz. Najboleśniejsze masz za sobą!"
Linke zaciska zęby- po godzinie piekielnych męczarni w końcu charakter pisma "Edmont Dantes" z wieżą jest gotowy.Hah? Co znaczy "Edmont Dantes"? Linke tłumaczy:"To jest postać z romansu 'Chrabia Monte Christo'. Edmont miał piękne życie, ale pokłócił się z najlepszym przyjacielem. Został zamknięty w lochu. Jedyną rzeczą, która przytrzymywała przy życiu: chciał się zemścić. Do tego doszło także- przecież mimo to, to nie zrobi go szczęśliwym!" Przerażająca historia! Dlaczego chce on nosić bezwzględnie tą nazwę do końca życia na swoim ramieniu? "Nazwa jest symbolem tego, jak niszcząca jest zemsta. Tatuaż powinien mnie przed spontanicznymi poczynaniami powstrzymywać. Aby nie budować żadnych murów, gdy jestem na kogoś skwaszony."
Teraz, po skończonej procedurze, Linke jest całkowicie szczęśliwy:"Sądzę, że wspaniale się stalo!" I to nie powinno pozostać jedynym tatuażem Linke:"Teraz otrząsnąłem się z krwi.. Chcę kategorycznie więcej tatuaży" Mimo piekielnych męczarni!

 

Adresik do wytwórni chłopaków z Nevada Tan ;)

 (tiaa to się przyda :))

 

Nevada Tan
c/o Universal Music
Stralauer Allee 1
10245 Berlin

 


A teraz nazwiska chłopaków :) i daty koncertów :(


Jan Werner- DJ

 

David Bonk-Gitara

 

Christian Linke-Gitara Basowa

 

Timo Sonnenschein (bosh jakie nazwisko ;P) -Rap

 

Frank Ziegler-śpiew

 

Juri Schewe-Perkusja

 

 

 

Trasy koncertowe:

 

22.05.07r.-Bochum

 

23.05.07r.-Hamburg

 

24.05.07r.-Berlin

 

27.05.07r.-Koln

 

28.05.07r.-Heidelberg

 

29.05.07r.-Dresden

 

30.05.07r.-A-Wien

 

1.06.07r.-Munchen

 

2.06.07r.-CH-Winterthur

 

 

Tracklista:
01 - Revolution
02 - So wie du
03 - Neustart
04 - Vorbei
05 - Niemand hört dich
06 - Warum?
07 - Wie es ist
08 - Alles endet hier
09 - Echo
10 - Himmel hilf
11 - Geht ab
12 - Ein neuer Tag

 


 


 UuUuUuhuu! Jan bez swojego ,,zamaskowania,, :P

 

Dziennikarz: O tutaj jest Britney Spears!
Hallo Britney? Nie....nie Britney...szkoda.
Hm...kogo my tutaj mamy?
No zobaczymy tutaj, ci wyglądają jak gwiazdy.
Przepraszam chłopcy,wyglądacie jak gwiazdy.
Kim jesteście?
David: Nevada tan
Dziennikarz:CO??
David: N E V A D A  T A N
Dziennikarz:To wytłumacz nam szybka, masz 10 sekund, czym jest NT?
David:Nevada Tan jest zespołem z Hamburga...
Timo:..jest naszą przyszłością.
David: Tak tak by to wyglądało.Było już 10 sekund?
Dziennikarz:No.. możesz troche więcej powiedzieć.Gracie tutaj dzisiaj?
David:Tak, gramy tutaj dzisiaj, po 20 nach Lexicon Bridge(?)
Dziennikarz: Cool, chętnie was zobaczę. To wasz pierwszy występ?
David:Tak ,to nasz pierwszy występ, również na The Dome.
Dziennikarz:Czyli to wasz pierwszy występ?!
David: nie, no to jest nasz pierwszy występ na The Dome, ale to nasz pierwszy duży występ ,taki naprawdę duży , bo przed 10 tys. ludzi.
Dziennikarz:A co w ogóle gracie?
David: Gramy połączenie rocka i Hip Hopu.
Staramy się to dobrze połączyć ;P
Dziennikarz:Jakich macie chłopaków w zespole?
David: Linke-Basista.
Dziennikarz: tak.
David: Ja jestem David- gitarzysta.
Dziennikarz: tak.
David:Timo nasz raper.
Dziennikarz: tak.
David:Juri -nasz perkusista, e.. nie ten nie xD, to jest nasz Dj .
Dziennikarz: ten wygląda groźnie. Boję się ;P
David:Taaaak, no i jeszcze mamy Franka naszego wokalistę,ale on jest gdzies tam.
Dziennikarz: Najlepsze co potrafią robić boybandy to wyjść na scenie i krzyczeć: Hi everybody we are...,a potem krzyczą swoją nazwę.
Też tak potraficie?
David: My nie jesteśmy boybandem!
Dziennikarz:więc jesteście ee..ee... no Rockbandem:P
David: Tak zespołem i to niemieckim.
Timo: Nevada tan bleeee....
Dziennikarz: no dobra żegnamy się ,życzę wam dobrej zabawy dzisiaj wieczorem....

 

 

Nie no tutaj T:mo wygląda prześlicznie :) ;* heh.

 

 

 

 

 


skąd ta nazwa "Nevada Tan"......??
Za nazwą zespołu kryje się pewna,ciemna tajemnica.
Navada Tan to pseudonim pewnej jedenastoletniej dziewczynki, która w czerwcu 2004r brutalnie zamordowała swoją szkolną koleżankę.Młoda morderczyni została aresztowana.
Na zdjęciu nosiła pulower z napisem NEVADA.
Nazywało się ją Nevada-Tan(tj. ta mała nevada)
Franky:,,Ta historia nas totalnie zafascynowała!"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bo$h jaka świnia

 

 

 

 

Sadysta Hehe. Maxi sadysta ;***** ;)))))) hehe.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Uff i na koniec zdjęcie T:ma ;* ;)))))

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ok jush ;) hehe. Ufff ;). No to nieźle się napracowałam ;) hihii. ;). Mam nadzieję,że to docenicie ;). Proszę zapisujcie się do księgi gości, i dawajcie komcie :* ;). Hehe. Bu$ka .

.

 


Głosuj (0)

nevada.tan.rlz 6/08/2007 22:36:18 [Powrót] Skomciuj plese! ;)



nom, oni sa cudowni:]
Amelyaa 7/08/2007 08:18:48
| brak www IP: 87.207.167.150







|Powered by blog4u.pl|

Stronka Główna
O mnie

Mój Avatar


Ksiega Gosci

Dodaj się do Księgi ;) //
Ksiegunia Gości

wpisów 2
_____________________

Kontakt
mail:

_____________________

Dodaj mój blogasekk do Ulubionych

Linki


Odwiedziło mnie
10128 osób



Ulubieni